Kluseczka
 

autor: Cremmy


 

 

Buublubulbubuublubbuuee. BUBULBUBBBLEBUUUBLUUBUBUUEE! Blubuee. A teraz wróćmy z gobliniego na nasz. Kiedy zobaczyłem "Kluseczkę" autorstwa b0bk1n5a podejrzewałem, że mam do czynienia z grą typu 'moje pierwsze spotkanie z klikami'. No bo czego można się spodziewać widząc grafikę wyplutą przez windowsowego painta? Szybko okazało się, że wrażenie było mylne. Prawie.

 

Kluseczka została porwana przez Rumcajsa i wsadzona do pokoju na, z jakiegoś powodu magicznej, wyspie. Brodaty drań ma chyba z tego niezły ubaw. Sądzę, że jakbym miał brodę, kapelusz, wyspę i domek na niej, to wrzucenie do środka kluseczki i paru innych dziwactw też by mnie rozśmieszyło. W jakiś sposób. Gra to standardowy Point&Click w starym stylu - prawie każda akcja wykonywana jest wcześniejszym kliknięciu przycisku akcji, które, na szczęście, są tylko dwa. Zawsze mnie irytowała konieczność zgadywania czy mam kamień podnieść, unieść, wznieść albo chwycić.

 

Chcąc nie chcąc, trzeba omówić grafikę. Co mamy? Wszystko zrobione jest przy pomocy kolorowanych literek, z których da się odgadnąć z czym mamy do czynienia. Kłamałem. Pierwsza scena gry to tylko żart ze strony autora który - jak sam powiedział - zadbał o wygląd swego dzieła. To co wyszło nie jest cudem, ale rzeczywiście wygląda na staranne i, na niebiosa, pasuje do gry.

 

Wspominałem już, że autor mówi o grafice? A więc jeszcze raz - autor mówi o grafice. Jest to chyba jedna z niewielu gier klikowych z mówioną narracją. A przynajmniej jedna z nielicznych, jeśli nie w ogóle pierwsza, w której coś takiego spotkałem. Wszystkie teksty wszystkich postaci są mówione, co w przypadku wszelkich przygodówek jest świetnym pomysłem. Głos brzmi świetnie, prawie jak w profesjonalnych projektach. Nic nie szumi, nic nie trzeszczy, nic nie jest przesterowane - cudo. A i gra całkiem niezła, da się rozpoznać kto w danym momencie mówi.

W tle leci jakiś prosty ambient, który nie przeszkadza w delektowaniu się dialogami.

Zagadki... cały czas nie wiem do czego mogę wykorzystać jeden z przedmiotów, a grę ukończyłem. Trochę jest kombinowania, przedmioty czasem ciężko trafić, ale ogólnie nie było źle.

 

Mogę śmiało powiedzieć, że gra wyszła całkiem nieźle. Duży plus należy się za dobry dubbing i za niezły głos.

 

 

PLUSY

 

MINUSY

głosy

ciekawe postacie i historia

 

 

 


 

mimo wszystko, grafika

Męczące klikanie 'Porozmawiaj' i 'Podnieś'

Bleeblwah

 


     

INFORMACJE

 

OCENA

 

Autor: b0bk1n5

Program: brak info

Rok produkcji: ?

Strona WWW autora: ?


 

 
 

 

Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek