|
|
|
|||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||
| Refugee | ||||||||||||||||||||||
|
autor: Cremmy
Problemem przy opisywaniu gier w większej części opierających się o jakąkolwiek historię jest to, że jedno nieuważne słowo może zepsuć graczowi całą przyjemność z gry. Jeśli na dodatek jest opartym o zagadki tworem z gatunku Escape the Room, sprawa komplikuje się jeszcze bardziej.
"...biegłem z całych sił w nogach ku światłu, ku wolności..." - tak zaczyna
Grafika to ładne rendery, dobrze pasujące do gry. Gdybym nie wiedział, to po screenach bym się nie domyślił, że to gra klikowa. Takich obrazków często się nie spotyka w amatorskich grach.
Refugee to klasyczny Point&Click, bez polowania na piksele, za co chwała niech będzie autorowi. Łamigłówki nie należą do najtrudniejszych... przeważnie. Nic trudnego nad czym trzeba by posiedzieć kilka dni, ale raczej irytujące 'co tym razem źle'. Przy kabelkach nie wytrzymałem i musiałem wspomóc się solucją. Okazało się, że początkowe domysły odnośnie rozwiązania były dobre, jednak z jakiegoś powodu nie zostały wcielone w życie.
Historia. Nic nadzwyczajnego, ot, jest jakieś tło dla postaci. Nie czytanie tekstów nie wpłynie w znaczącym stopniu na wrażenia z gry. Z drugiej strony, przeczytanie pozostawiło w mej głowie jedno pytanie - "gdzie oni są?". Był, puf, nie ma, dlaczego? >: Co do muzyki i dźwięków... coś tam bzyczy w tle, nic więcej. Gra nie była zła. Na pewno ładna, ale niezbyt wymagająca. Dobre oderwanie od nauki na kilka minut.
|
||||||||||||||||||||||
|
Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek |
||||||||||||||||||||||