ClickJam 2013 - czyli wieści z pobojowiska cz.2
 

autor: Fadex


 

 

Trylogii część druga - trzy damy w czerni.

 

Wszyscy obecni witają się w przyjaznej atmosferze. Pikor, który akurat miał urodziny, rozdał pełnoletnim uczestnikom po symbolicznym piwie, natomiast tym, którym do osiemnastki trochę brakowało - butelkę pepsi. W przeciwieństwie do pierwszego ClickJamu, gdzie grupy były rozstawione w osobnych pomieszczeniach, postanowiliśmy wykorzystać tylko jeden z dwóch dostępnych nam pokoi. Jednak nie zaostrzyło to atmosfery rywalizacji jak niektórzy się obawiali - wręcz przeciwnie, ta stała się jeszcze luźniejsza. Następuje szybka decyzja o przemeblowaniu całego miejsca - zostaje usunięte łóżko, przeniesione stoliki i krzesła z całego akademika (za co oczywiście zgodnie z realiami wszyscy dostali później niezły "ochrzan"). W sumie w pokoju ustawiono osiem stolików które rozstawiono na środku i otoczono krzesłami. Prowiant z plecaków powędrował w różne miejsca, z ładowarek i listw rozgałęziających powstała ogromna plątanina kabli. Pojawił się problem z dostępem do internetu, jednak został on rozwiązany przez wszechobecną łączność 3G oraz dwie komórki użyczone przez Fadexa i Neoqueta, które robiły za ogólnodostępne routery dla wszystkich. następnie plan podziału drużyn jest prezentowany dwójce która właśnie przybyła. Zostaje on przyjęty bez większych obiekcji i tak powstał podział na trzy frakcje:

 

"Run this event once", w składzie:

-Fadex, w roli głównego kodera i koordynatora projektu,

-misieksamgame, w roli dźwiękowca, muzykowca i pomysłodawcy, oraz czaso-do-końca-odmierzacza

-Neoqueto, w roli grafika,

-SilentBob, w roli kodera pomocniczego i level-designera,

-Wackyjackie, w roli kodera pomocniczego i majstra od menu.

 

"Rokip Kizop", w składzie:

-pikor - czyli wszystko w jednym,

-Pozik - czyli również wszystko w jednym.

 

Ostatnia grupa kryje się pod pseudonimem "Grupa Piks". Oczywiście liderem grupy był nikt inny jak Cootje i to on zarządzał całym projektem. Jednak jest jedynie koderem, przez co miałby poważny problem z innymi elementami gry pracując wyłącznie sam. Było za to wiele osób które bardzo chciały znaleźć się na ClickJamie, jednak nie były w stanie z bliżej nieokreślonych przyczyn. Jedną z nich był właśnie fil. Wspólnie z Cootjem ustalili, że fil "z zewnątrz" dostarczy grafiki, żeby Cootje miał na czym pracować. Nikomu z obecnych nie przeszkadzał taki obrót sprawy, a na trzy grupy dwóch głównych grafików (Neoqueto i Pikor) było oczywiście za mało. Zabrzmiała wspólna, jednogłośna decyzja że uczestnicy przymkną oko na tę sprawę, chcieliśmy przecież ujrzeć fajną grę i nikt nie uważał tego niedopowiedzenia za straszliwą zbrodnię. Zatem "Grupa Piks" liczyła od tej pory dwóch członków. Jest to dziewiąty i ostatni członek naszego eventu.

 

 

(Od prawej: Fadex, Misieksamgame, Neoqueto, przy oknie Cootje, w zielonym SilentBob, w czerwonym Pozik i w pomarańczowym pikor. Wacky za obiektywem)

 

Wszyscy już przygotowani, ze zniecierpliwieniem oczekiwali na kontakt z Francji. Niektórzy przeglądali fora, inni oglądali stare produkcje klikowe wspominając dawne czasy. Jedynie Fadex w tym czasie grał w Dead Space 3, niszcząc hordy nekromorfów. Nie dawał tego po sobie poznać, jednak jego też męczyły przedłużające się chwile wyczekiwania, a gra była formą odstresowania przed godzinami intensywnej pracy. Cootje natarczywie odświeżał stronę Clickteamu, aż wreszcie pojawiła się upragniona wiadomość. Otworzył link i złapał się za głowę. Wacky stojący po jego prawicy uczynił to samo. Wiedzieli że taki temat może zostać wylosowany z puli pomysłów, jednak starali się nie dopuszczać do siebie tej myśli. Ale stało się. Temat który usłyszeliśmy od nich zabrzmiał jak wyrok. "Kobieta w czerni". Przez moment zapanowała kompletna cisza. Z niedowierzaniem kręcili głowami. "Z tego nie da się zrobić gry!" - zakrzyknął jeden. "Ten temat jest bez sensu!" - krzyczeli inni. Pikor gdy poznał temat wyraźnie zbladł, zdołał wykrztusić jedynie "o Jezu...". Znów dłużąca się chwila ciszy. "Zmieńmy temat!" dało się słyszeć niczym echo, jednak coraz donośniejsze. Jednak wielu już pogodziło się z tym faktem. Wiedzieli, że zmiana tematu byłaby nie fair wobec Francji, która zgromadziła dziesiątki uczestników. Postanowiliśmy że temat zostaje - w końcu nie przybyliśmy tu kłócić się, ale tworzyć. I tak zaczęła się praca nad projektami. Przez pewien czas wymieniali się koncepcjami kształtując wizerunek projektów. Ostatecznie z początku rozmyte wizje nabierały ostrości formując trzy osobne części, których w żaden sposób nie można by ze sobą powiązać, nawet korzystając z najwykwintniejszych metafor. Pierwsza z nich była post-apokaliptyczną wizją świata w którym walczymy z obcymi, unikamy laserów i kierujemy piękną agentką w czarnym przebraniu z arsenałem w postaci czterech broni. W jej misji przeszkadzają nam także... zmutowane orły krążące nad głowami, a także mechy które celują zbyt wysoko i próbują nas zdeptać. Drugi koncept to rycerz przemierzający labirynty zamkowe aby uratować swoją wybrankę serca (która jest w czerni, oczywiście) z opresji, masakrując przy tym po drodze wrogów i teleportując się poza ekran, gdy zajdzie taka potrzeba. Trzeci projekt jest nieco bardziej oryginalny od reszty. Jest on o pewnej zakonnicy Katarzynie, która jednocześnie jest... striptizerką. Tak, dobrze słyszeliście. Otóż Kasia zrzuca swoje szaty aby przejść koło niektórych demoniastych stworów bezpiecznie, aby później przywdziać je kiedy indziej. Niekiedy przeciwnicy są tak podekscytowani kobiecym pięknem Katarzyny że... posikują się ze szczęścia. To nie żart. Naprawdę tak jest, jak to widać na jednym ze zrzutów ekranu z produkcji. Te trzy nietypowe gry może nie są rewelacyjne. Posiadają kilka błędów, ich szczegóły są niedopracowane i przede wszystkim same są w gruncie rzeczy niedokończone. Jednak nie chodzi tu o same gry, ale o to jak powstawały przez te godziny w atmosferze przesiąkniętej twórczością. I wierzę również, że dla każdego z uczestników ta gra utworzona w jeden dzień jest ważniejsza od wszystkich innych klikowych produkcji razem wziętych.

 

Copyright (c) 2005-2009 Ślimaczek